Mieszkanie plus poprawione, ale wciąż daleko do ideału

O lokalizacji inwestycji mieszkaniowej zdecyduje rada gminy po konsultacjach z mieszkańcami, specjalne przepisy nie będą miały zastosowania do działek mających plan zagospodarowania przestrzennego, a radni będą mogli w uchwale zwiększyć lub zmniejszyć standardy urbanistyczne - tak wygląda przyjęta w ubiegłym tygodniu przez Sejm specustawa mieszkaniowa. Jej pierwotny projekt budził olbrzymie kontrowersje, w efekcie go zmodyfikowano. Czy zmiany wychodzą naprzeciw oczekiwaniom wszystkich stron? Na to pytanie odpowiadają nam odpowiedzialny za nowe przepisy sekretarz stanu w resorcie inwestycji i rozwoju Artur Soboń oraz prof. Tadeusz Markowski i dr Dominik Drzazga z Katedry Zarządzania Miastem i Regionem Uniwersytetu Łódzkiego. 

Racjonalne decyzje będą zależeć od rady gminy

Po konsultacjach ze stroną samorządową i społeczną radykalnie zmieniliśmy projekt ustawy o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących, (specustawa mieszkaniowa). Przyjęta w ubiegły czwartek regulacja zawiera lepsze rozwiązania niż te, które znalazły się w pierwotnym projekcie. O lokalizacji inwestycji mieszkaniowej zdecyduje rada gminy, która zapyta o zdanie swoich mieszkańców, nie włączamy w to wojewody.

Nam przede wszystkim chodzi o odblokowanie dobrze skomunikowanych terenów w centrach miast. Dlatego też tam, gdzie gmina ma plan zagospodarowania przestrzennego, nie będzie w ogóle potrzeby skorzystania ze specustawy. Ale prawda jest taka, że wiele planów jest starych, nie przystają one do potrzeb, a rocznie pokrycie nimi rośnie tylko o 1 proc. powierzchni kraju. Dziś plany pokrywają Polskę jedynie w 16 proc., a tworzenie nowych to proces rozłożony na lata.


Więcej informacji: "Mieszkanie+ poprawione, ale wciąż daleko do ideału"

Gazeta Prawna

Polub nas